I zmów to samo, czuje się jak rok temu...
Czuje jakby ktoś pobawił się moimi uczuciami, czuje się jak zabawka jak rzecz... Jak zupełnie nie potrzebny ludzkości pionek która osoba którą kocham odtrąca..
Miło będzie znów popaść w rutynę alkoholu, papierosów, narkotyków...
Czasem się zastanawiam czy to co ludzie mawiają o swoich drugich połówkach.. Czy to jest prawda.
Do niedawna myślałem że każdy mój ból będzie miał odniesienie w moim charakterze, jednakże odbiło się to na moim związku.. "Mój" związek... Prawie się rozpadł doszczętnie a ja przez to cierpię, I po co I na co... Nie rozumiem tego... Kochasz tą drugą osobę jak najmocniej potrafisz, oddałbyś życie za nie... A przeczytasz tylko "Nie dziś, Nie chce gadać" Tak bardzo czuje jak komuś na mnie zależy, czuje to w tej ranie z której teraz płynie krew.. ta krew która ma być zawsze w moim ciele.. Którą tak naprawdę mógłbym oddać osobie która jej potrzebuje.. Jedyna czynność dla której widzę swoją dalszą przyszłość...
Nie biorę tych tabletek już 3eci dzień ciekawe jak długo moje serce będzie działało.. Może ktoś odwiedzi mnie oprócz księdza w szpitalu... Może gdy zabraknie mnie pewne osoby zrozumieją ile dla mnie znaczyli i ile mogli zmienić.. Przez głupie zdanie, dwa a czasami głupi uśmiech
Zabawka... Nikomu nie potrzebna już zabawka