piątek, 24 stycznia 2014

No troszkę się opuściłem w blogu ale nie bez powodu ;)
W końcu wiem że i ja potrafię kochać
Ciągle myśle o niej o Tej jedynej o najpiękniejszej Kobiecie w moim życiu :3
Serce już spokojne i nie wiem czy to przypadek czy szansa od losu
"Zatrzymał czas na ten jeden moment w chwili której Cie poznałem poszedłbym już w drugą stronę"
Moje życie poddało się zmianom


11Dni do pełnego miesiąca :3

środa, 15 stycznia 2014

Taka sytuacja dzień kolejny czyli jak ciągle trzymać wszystkich w pewności iż jestem w miarę normalny i bezwzględny bo po jaki uj pokazywać wrażliwość? nie, wiedząc o tym najważniejsze osoby . Fałszywość się szerzy...

Bez siostry to nie wiem co bym zrobił dzięki bogu jest jeszcze ona...
Teraz byle do piątku cały czas dieta (no z wyjątkiem żelków wafelków i tej czekolady przed chwilą ;D)
Może na tym blogu zostanie coś po mnie..
Ciągle chore myśli...









20dni....

sobota, 11 stycznia 2014

Wreszcie dom...
Ciągłe rozkminy jakieś smutasy nie piosenki jakieś skręty nie papierosy życie zapierdala dalej jutro niedziela dzień święty może przejdzie mi jak siostra przetłumaczy...
Zdrówko nawet w miarę, oprócz tego że ciągle mi słabo i jakoś dziwnie ciągle czuje się jak na haju jakimś...
Głody kuwa głodny..

24dni...

piątek, 10 stycznia 2014

dobra to już 3ci raz niby do 3ech razy sztuka jednak nie w tym przypadku...

nie wiadomo co teraz mam nadzieję że nic takowego nie będzie...

Czuje że weekend będzie równie ciekawy jak reszta mojego życia może to ten czas na zmiany? nie wiem co o tym wszystkim myśleć... Ważne że jest ktoś komu powierzę moje życie i ta osoba wie o tym :)

25dni....

Się zadziało się...
Dzień szary nudny i taki monotonny... Dzisiaj dowiedziałem się że kolega którego do dziś uważałem za wzór dojrzałości rzucił swoją dziewczynę po dwóch latach związku dla innej bo miała lepsze "walory"...
Czasem zastanawiam się co jest z tym światem..
Serce zaczęło dokuczać ledwo dotarłem do domu, teraz odzyskuje czucie w nogach trzeba zacząć ogarniać temacik. Dzisiaj piątek jedyne plany to jakiś gripex ciepła herbata koc + filmy. Dieta się trzyma zero słodyczy narazie ;p



Czas ustalić kiedy mam spać bo zawalone noce nie wpływają na mój organizm dobrze...

26dni...

czwartek, 9 stycznia 2014

Kolejny nudny dzień 8godzin udawania kogoś innego, swą prawdziwą naturę zostawie na później..
Noc zawalona przez przemyślenia, postanowienia i nadzieje na lepsze jutro. Ciągłe myśli jak zapomnieć i co jeżeli w pewnej chwili mnie zabraknie, wszystkich trzeba przygotować na ostateczność. Ciągle coś, ciągłe postanowienia których dotrzymać nie mogę, dziwna dieta która doprowadza mnie do stanu cierpień i wykończenia organizmu.

Mam nadzieję choć małą że to nie te ostatnie dni, to nie może się tak skończyć...

środa, 8 stycznia 2014

Smutny powrót od lekarza czeka mnie mała dietka ;p
Zero słodyczy i przyjemności czuje że będzie grubo :P
Tęsknić za kobietą którą kocham już rok...bezcenne....ale cóż poradzić "Jak kochać to na zawsze" miejmy nadzieje że mi przejdzie w końcu bo ileż można czas sobie odpuścić i zacząć zupełnie nowe mniej chore  życie ale pytanie czy ja tak potrafię...

:)

Wczoraj dowiedziałem się czegoś czego nikt nigdy nie powinien czytać, coś jak wyrok śmierci na siebie.
Organizm nie przyjmuje leków co oznacza długą mozolną jak moda na sukces śmierć. Naturalne jak kostki rosołowe tabletki otrzymywane z plantacji chwastów nawożonych wodą z pobliskiej oczyszczalni śmieci które zajadam z chęcią (wystarczy widzieć minę ubaw gwarantowany ^^ ) nie pomagają tyle czasu i tyle pieniędzy w przysłowiowe błoto...  Coraz szcześliwszy czuje się gdy to zmierza do końca i teraz nie wiem czy jednak zrobić to czego ciągle się bałem? czy może przeżyje i będę tego żałował, ciągle biją się moje myśli pomiędzy rozsądkiem a fantazją. Jest jednak osoba która trzyma mnie przy życiu moja głupiutka siostrzyczka czasem wredna ale która potrafi poprawić humor choćby nie wiem co, do niej zawsze można się uśmiechnąć ;)
Dzień jak codzień
Pada deszcz, godzina prawie 18, ciemno a tu tworzymy jakiegoś bloga przepełnionego jakimiś dziwnymi przeżyciami człowieka który na pierwszy rzut oka przeżywa tyle co kamera na parkingu.
Codziennie chora akcja bo bez tego życie byłoby nudne :)


Do zobaczenia :)