Wreszcie dom...
Ciągłe rozkminy jakieś smutasy nie piosenki jakieś skręty nie papierosy życie zapierdala dalej jutro niedziela dzień święty może przejdzie mi jak siostra przetłumaczy...
Zdrówko nawet w miarę, oprócz tego że ciągle mi słabo i jakoś dziwnie ciągle czuje się jak na haju jakimś...
Głody kuwa głodny..
24dni...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz